23 marca 2026

Wypowiedzenie umowy o pracę przez pracownika – jakie są zasady?

Dla wielu osób odejście z pracy kończy się nie na samej decyzji, ale na błędzie w dokumentach. Jeden brak daty albo niejasny tryb zakończenia umowy potrafi potem wywołać spór o to, kiedy naprawdę zaczęło biec wypowiedzenie. Pamiętajmy, że wypowiedzenie umowy o pracę przez pracownika nie wymaga podawania przyczyny w zwykłym trybie a okres to 2 tygodnie, 1 miesiąc albo 3 miesiące zależą od stażu u pracodawcy.
Najbezpieczniejsze jest pisemne oświadczenie z datą, danymi stron i potwierdzeniem odbioru. Tryb bez wypowiedzenia wymaga podstawy prawnej, przyczyny i złożenia oświadczenia w terminie miesiąca

Kiedy pracownik może wypowiedzieć umowę o pracę bez podawania przyczyny?

Pracownik może rozwiązać umowę o pracę w każdym momencie trwania stosunku pracy. Nie musi czekać na koniec miesiąca, zmianę grafiku ani zgodę przełożonego. Wystarczy złożyć oświadczenie o wypowiedzeniu i zachować właściwy okres wypowiedzenia wynikający z rodzaju umowy oraz stażu. Przy umowie na czas nieokreślony działa ta sama zasada co przy umowie terminowej i przy okresie próbnym, bo prawo nie uzależnia tego uprawnienia od planowanego czasu współpracy.

Różnica między stronami jest wyraźna. Pracownik składa wypowiedzenie bez obowiązku uzasadniania decyzji, a pracodawca przy wypowiedzeniu najczęściej musi wskazać przyczynę i pouczyć o prawie odwołania do sądu pracy. To rozróżnienie ma znaczenie, bo swoboda odejścia z pracy nie oznacza takiej samej swobody po stronie firmy. Te dwa mechanizmy nie działają symetrycznie.

W praktyce pracownik może napisać po prostu, że rozwiązuje umowę o pracę za wypowiedzeniem z zachowaniem odpowiedniego okresu. Może też dopisać powód, na przykład zmianę miejsca zamieszkania, nową ofertę zatrudnienia albo konflikt organizacyjny. Taki powód ma charakter informacyjny. Pracodawca nie ocenia jego zasadności tak jak ocenia się przyczyny podane przez firmę przy wypowiedzeniu wręczanym pracownikowi.

Zasada obejmuje wszystkie podstawowe rodzaje umów o pracę. Dotyczy umowy na czas nieokreślony, na czas określony i na okres próbny. Nie trzeba więc najpierw sprawdzać, czy forma zatrudnienia daje prawo do odejścia. Prawo to istnieje zawsze, a różni się tylko długość okresu wypowiedzenia i sposób jego liczenia.

Przy zwykłym wypowiedzeniu przyczyna może pojawić się wyłącznie z wyboru pracownika. Nie zmienia to skutku prawnego pisma. Liczy się jednoznaczna decyzja i poprawne doręczenie dokumentu.

Jak napisać wypowiedzenie umowy o pracę przez pracownika?

Pismo powinno być krótkie i precyzyjne. Wystarczy miejscowość, data sporządzenia dokumentu, dane pracownika, dane pracodawcy, tytuł pisma, jednoznaczne oświadczenie o wypowiedzeniu oraz podpis. Jeśli dokument ma służyć jako dowód doręczenia, dobrze jest zostawić miejsce na potwierdzenie odbioru przez drugą stronę. Taki układ zmniejsza ryzyko sporu o treść i datę złożenia pisma.

Dwa egzemplarze to najprostsze zabezpieczenie interesów obu stron. Jeden zostaje u pracodawcy, drugi u pracownika z podpisem osoby przyjmującej albo innym potwierdzeniem odbioru. Gdy dochodzi do sporu o termin zakończenia zatrudnienia, właśnie ten drugi egzemplarz bywa najcenniejszy. Bez niego łatwiej twierdzić cokolwiek niż udowodnić konkretną datę.

Doręczenie osobiste jest najpewniejsze wtedy, gdy druga strona podpisuje odbiór na kopii albo na osobnej adnotacji. Można też wysłać list polecony na adres siedziby firmy. Ten drugi sposób sprawdza się zwłaszcza wtedy, gdy relacje w pracy są napięte albo nie ma pewności, że dokument zostanie przyjęty spokojnie. Sama wysyłka bez dowodu nadania to za mało.

Forma pisemna pozostaje najbezpieczniejsza dowodowo nawet wtedy, gdy ktoś próbuje zakończyć współpracę ustnie lub przez telefon. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2016 r., II UK 280/15 pokazuje jasno, że takie zachowanie nie musi unieważniać czynności prawnej, ale otwiera drogę do roszczeń sądowych. To oznacza realne ryzyko sporu o przebieg rozmowy i jej skutki.

Czego nie pomijać w samym piśmie?

Najczęstszy błąd polega na tym, że autor wpisuje tylko ogólny tytuł i własnoręczny podpis. To za mało dla porządnego dowodu doręczenia oraz dla jasnego ustalenia trybu rozwiązania umowy. W piśmie powinno być czytelnie napisane, czy chodzi o zwykłe wypowiedzenie z zachowaniem okresu wypowiedzenia czy o rozwiązanie bez wypowiedzenia. Tego drugiego trybu nie da się domyślić z kontekstu rozmowy.

Okres wypowiedzenia przy umowie na czas określony i nieokreślony?

Mniej niż 6 miesięcy zatrudnienia oznacza 2 tygodnie. Przy stażu co najmniej 6 miesięcy okres wynosi 1 miesiąc, a przy stażu co najmniej 3 lata3 miesiące. Te progi dotyczą zarówno umowy na czas określony, jak i nieokreślony. Różnica tkwi więc nie w nazwie samej umowy, ale w długości zatrudnienia u tego samego pracodawcy.

Staż zakładowy ma tu decydujące znaczenie. Do liczenia bierze się pod uwagę wszystkie wcześniejsze umowy o pracę zawarte z tym samym pracodawcą oraz sytuację przejścia zakładu pracy na innego pracodawcę. Kto miał kilka kolejnych umów bez długiej przerwy, ten często przekracza próg szybciej niż wynikałoby to z samego ostatniego kontraktu. Taki szczegół przesądza potem o tym, czy okres wynosi dwa tygodnie, czy już miesiąc.

Art. 30 § 1 Kodeksu pracy

„na mocy porozumienia stron, przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem);”

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy

Liczba dni nie zawsze przekłada się wprost na kalendarzową datę zakończenia zatrudnienia. Okresy wypowiedzenia kończą się na koniec tygodnia albo miesiąca. Przy jednomiesięcznym terminie liczy się pełny miesiąc kalendarzowy od momentu skutecznego doręczenia pisma do końca następnego miesiąca rozliczeniowego. Przy trzymiesięcznym terminie mechanizm działa podobnie, bo kończy się on wraz z ostatnim dniem trzeciego kolejnego miesiąca kalendarzowego.

Jak wygląda to w praktyce liczenia dat?

Pismo doręczone w połowie lutego przy jednomiesięcznym okresie zwykle prowadzi do rozwiązania umowy z końcem marca tylko wtedy, gdy taki układ wynika z pełnego miesiąca kalendarzowego liczonego według reguł prawa pracy. Przy trzymiesięcznym okresie doręczenie w lutym przesuwa koniec współpracy zazwyczaj na ostatni dzień maja. Dlatego sama liczba miesięcy nie wystarcza. Trzeba jeszcze sprawdzić dzień skutecznego doręczenia dokumentu.

Wypowiedzenie umowy na okres próbny – 3 dni, 1 tydzień czy 2 tygodnie?

Przy umowie próbnej krótszej niż 2 tygodnie wypowiedzenie trwa 3 dni robocze. Gdy okres próbny jest dłuższy niż 2 tygodnie, obowiązuje 1 tydzień. Przy umowie zawartej na 3 miesiące termin wynosi 2 tygodnie. Ten układ bywa mylony, bo wiele osób miesza dni robocze z kalendarzowymi i przez to źle wyznacza ostatni dzień zatrudnienia.

Długość próby wpływa bezpośrednio na tempo odejścia. Osoba zatrudniona na okres próbny może więc opuścić firmę szybciej niż ktoś na umowie terminowej albo bezterminowej. Taki kontrakt służy sprawdzeniu organizacji pracy, tempa wdrożenia i tego, czy obowiązki odpowiadają obu stronom.

Przy liczeniu terminu trzeba odróżnić dzień doręczenia pisma od dnia, od którego zaczyna biec okres wypowiedzenia. W praktyce liczy się nie data sporządzenia dokumentu, ale moment, w którym druga strona mogła się z nim zapoznać. Przy umowie próbnej ten szczegół ma duże znaczenie, bo 3 dni robocze potrafią minąć szybciej niż się wydaje, zwłaszcza gdy w środku pojawia się weekend albo święto ustawowo wolne od pracy. Jeśli ktoś wrzuca do jednego worka tydzień kalendarzowy i tydzień roboczy, łatwo popełnia błąd już przy pierwszym dniu po doręczeniu pisma.

Przykład pokazuje to najlepiej. Jeśli pracownik wręczy wypowiedzenie w środę przy umowie próbnej zawartej na dwa tygodnie, to trzydniowy termin nie oznacza automatycznie piątku jako dnia zakończenia współpracy. Trzeba sprawdzić, które dni są robocze, a które wypadają z liczenia przez ustawowe wolne. Przy umowie na dłuższą próbę, gdy obowiązuje 1 tydzień, zakończenie następuje z upływem pełnego tygodnia od skutecznego doręczenia oświadczenia. Przy wariancie trzymiesięcznym termin zamyka się po 2 tygodniach od złożenia wypowiedzenia.

Ten rodzaj zatrudnienia daje obu stronom krótszą drogę wyjścia z relacji, ale nie zwalnia z dokładnego liczenia terminów. Pracownik często zakłada, że skoro umowa trwa krótko, to odejście da się zamknąć niemal od ręki. Tak nie działa liczenie terminu w prawie pracy. Nawet przy krótkiej próbie trzeba zachować formę pisemną i policzyć okres zgodnie z przepisami, bo błędne założenie może przesunąć datę rozwiązania umowy o kilka dni. Dla kadrowych i dla samego pracownika najbezpieczniej jest od razu zapisać datę doręczenia pisma i osobno policzyć dzień końcowy według właściwego wariantu próby.

Okres próbny a wypowiedzenie

Kto ma umowę próbną zawartą tylko na dwa tygodnie i składa wypowiedzenie po kilku dniach pracy, ten może zakończyć współpracę po 3 dniach roboczych od skutecznego doręczenia pisma. Jeżeli w tym czasie pojawia się święto albo dzień wolny od pracy, termin przesuwa się zgodnie z zasadami liczenia czasu pracy. Osoba zatrudniona na trzy miesiące nie korzysta już z tak krótkiego trybu i czeka 2 tygodnie, więc różnica między wariantami jest wyraźna.

Dla pracownika to sygnał, żeby przed złożeniem pisma sprawdzić dokładną długość umowy próbnej i datę jej zawarcia. Dla pracodawcy oznacza to potrzebę szybkiej reakcji kadrowej, bo po doręczeniu wypowiedzenia trzeba przygotować rozliczenie czasu pracy oraz świadectwo pracy na właściwy dzień. Jeśli ktoś planuje przejście do innej firmy albo chce uporządkować sprawy przed końcem miesiąca, dobrze jest policzyć termin jeszcze przed wręczeniem dokumentu. Dzięki temu łatwiej uniknąć sytuacji, w której nowa praca zaczyna się wcześniej niż kończy poprzednia albo odwrotnie.


Inkubator Przedsiębiorczości - Firma dla Każdego

Porozumienie stron czy wypowiedzenie – który tryb daje większą elastyczność?

Zwykłe wypowiedzenie działa jednostronnie. Pracownik składa pismo i uruchamia bieg terminu niezależnie od tego, czy druga strona akceptuje tę decyzję. Porozumienie stron wymaga zgody obu stron i pozwala ustalić konkretny dzień zakończenia współpracy bez czekania do końca ustawowego okresu wypowiedzenia. To rozwiązanie sprawdza się wtedy, gdy nowa praca zaczyna się szybciej niż przewiduje standardowy termin rozwiązania starej umowy.

Różnica między tymi trybami ma znaczenie już na etapie rozmowy z przełożonym. Przy wypowiedzeniu pracownik nie musi tłumaczyć swojej decyzji, więc cała procedura bywa prostsza i mniej podatna na negocjacje. Przy porozumieniu stron rozmowa często kończy się ustaleniem daty, przekazaniem obowiązków i zamknięciem spraw kadrowych bez napięcia, ale tylko wtedy, gdy pracodawca zgodzi się na taki scenariusz. Jeśli zgody nie ma, sama propozycja porozumienia niczego jeszcze nie kończy.

W tym przypadku porozumienie bywa korzystne dla osoby, która chce odejść szybciej niż po upływie 2 tygodni, 1 miesiąca albo 3 miesięcy. Taki tryb daje też większą swobodę przy planowaniu urlopu, przekazaniu projektów i ustaleniu ostatniego dnia pracy. Trzeba jednak pamiętać, że brak okresu wypowiedzenia działa w obie strony. Pracownik nie czeka do końca terminu, ale też nie może samodzielnie narzucić daty rozstania. Jeśli zależy Ci na szybkim odejściu i szef jest otwarty na rozmowę, porozumienie zwykle skraca cały proces bardziej niż standardowe wypowiedzenie.

Każda ze stron może rozwiązać umowę o pracę za wypowiedzeniem.

To zdanie pokazuje najprostszy wariant działania. Wypowiedzenie jest narzędziem jednostronnym, więc pracownik zachowuje kontrolę nad samym faktem odejścia, ale nie nad długością oczekiwania na koniec umowy. Porozumienie stron daje za to większą swobodę co do daty zakończenia współpracy, lecz wymaga uzgodnienia warunków z drugą stroną. Gdy liczy się czas, porozumienie bywa szybsze. Gdy liczy się pewność decyzji tylko po jednej stronie, wypowiedzenie daje więcej samodzielności.

Przy zmianie pracy dobrze jest też spojrzeć na skutki finansowe. W okresie wypowiedzenia pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia aż do końca umowy, a przy porozumieniu stron można ustalić wcześniejszy termin bez dalszego świadczenia pracy. Zdarza się też odwrotna sytuacja. Ktoś chce zostać jeszcze kilka dni dłużej, żeby domknąć projekt albo uporządkować dokumenty. Wtedy porozumienie pozwala wpisać dokładną datę i uniknąć sporów o to, czy termin upływa w sobotę czy z końcem miesiąca.

Art. 32 § 1 Kodeksu pracy

„Każda ze stron może rozwiązać umowę o pracę za wypowiedzeniem.”

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy

Jeśli zależy Ci na szybkim odejściu i masz szansę na zgodę pracodawcy, dobrze jest zacząć od propozycji porozumienia stron. Jeśli chcesz zachować pełną samodzielność decyzji, złóż zwykłe wypowiedzenie i pilnuj formy pisemnej oraz prawidłowego doręczenia dokumentu.

Jak zabezpieczyć się po złożeniu wypowiedzenia?

Pracownik często skupia się na samym piśmie, a potem zostaje już tylko czekanie na ostatni dzień zatrudnienia. To błąd, bo między złożeniem wypowiedzenia a rozwiązaniem umowy dzieje się kilka rzeczy, które mają realny wpływ na pieniądze, dokumenty i dalsze zatrudnienie. Już w dniu doręczenia oświadczenia dobrze jest sprawdzić, czy pracodawca potwierdził odbiór na kopii albo w wiadomości zwrotnej. Taki ślad bywa później rozstrzygający, gdy pojawi się spór o datę rozpoczęcia biegu okresu wypowiedzenia.

Jeśli pracownik ma niewykorzystany urlop, pracodawca może wysłać go na urlop w okresie wypowiedzenia albo wypłacić ekwiwalent po zakończeniu umowy. W obu sytuacjach znaczenie ma prawidłowe rozliczenie godzin, dodatków i składników zmiennych. Przy wynagrodzeniu stałym sprawa jest prostsza, ale przy premiach, nadgodzinach i składnikach uznaniowych łatwo o pomyłkę. Dobrze jest więc zachować paski płacowe, harmonogramy i własne notatki o przepracowanych dniach.

W dniu rozwiązania umowy pracodawca musi wydać świadectwo pracy. Ten dokument nie powinien zawierać błędów w dacie zakończenia zatrudnienia ani w informacji o wykorzystanym urlopie czy zajęciu komorniczym. Gdyby wpis był nieprawidłowy, pracownik ma prawo wystąpić o sprostowanie. To samo dotyczy sytuacji, gdy firma zwleka z wydaniem świadectwa albo przekazuje je z niepełnymi danymi.

Ważne są też formalności wobec ZUS. Pracodawca wyrejestrowuje pracownika z ubezpieczeń społecznych w ciągu 7 dni od ustania stosunku pracy. Z perspektywy osoby odchodzącej z firmy to nie jest detal techniczny, bo od tego zależy ciągłość danych ubezpieczeniowych i późniejsze rozliczenia świadczeń. Jeśli po odejściu planujesz nowe zatrudnienie albo rejestrację w urzędzie pracy, lepiej mieć pod ręką świadectwo pracy i potwierdzenie rozwiązania umowy.

Przy dłuższym okresie wypowiedzenia można też spotkać zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy. Wtedy pracownik nadal zachowuje prawo do wynagrodzenia, ale nie musi pojawiać się w firmie. Trzeba jednak pamiętać, że takie zwolnienie nie oznacza automatycznego końca obowiązków lojalnościowych. Nadal obowiązuje ochrona informacji poufnych i zakaz działania na szkodę pracodawcy aż do ostatniego dnia umowy.

Kiedy opłaca się rozważyć tryb bez wypowiedzenia?

Natychmiastowe rozwiązanie umowy przez pracownika brzmi jak szybkie wyjście z trudnej sytuacji, ale ten tryb działa tylko wtedy, gdy istnieje mocna podstawa prawna. Najczęściej chodzi o orzeczenie lekarskie wskazujące szkodliwy wpływ pracy na zdrowie albo o ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków przez pracodawcę. W obu przypadkach potrzebna jest forma pisemna i wskazanie przyczyny. Bez tego pismo może nie wywołać skutku, którego oczekuje pracownik.

Najbardziej ryzykowne są sytuacje związane z wynagrodzeniem i bezpieczeństwem pracy. Jeżeli pensja jest wypłacana z opóźnieniem przez dłuższy czas, obniżana bez podstawy albo firma ignoruje zasady BHP, pojawia się realna przesłanka do rozważenia trybu natychmiastowego. Podobnie wygląda sprawa przy uporczywym poniżaniu, szykanowaniu czy odmowie wykonywania obowiązków wobec ciężko chorego pracownika. Samo niezadowolenie z atmosfery to za mało, trzeba umieć pokazać naruszenie obowiązków o dużej wadze.

Termin też ma znaczenie. Pracownik ma miesiąc od uzyskania informacji o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia. Gdy ten termin minie, spór może być trudniejszy do wygrania nawet wtedy, gdy sytuacja była naprawdę poważna. Dlatego przy takim kroku dobrze jest od razu zabezpieczyć dowody, takie jak korespondencja mailowa, wezwania do zapłaty, zaświadczenia lekarskie lub notatki ze zdarzeń w pracy.

Oświadczenie o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia trzeba złożyć na piśmie i wskazać przyczynę.

Taki tryb bywa korzystny wtedy, gdy dalsze pozostawanie w firmie grozi pogorszeniem zdrowia albo gdy relacja z pracodawcą została już definitywnie zerwana przez ciężkie naruszenie jego obowiązków. Nie daje jednak swobody działania bez ryzyka. Jeśli przyczyna okaże się słaba albo źle udokumentowana, druga strona może dochodzić roszczeń odszkodowawczych.

Kiedy jeden podpis to za mało?

Są sytuacje, w których samodzielne przygotowanie wypowiedzenia wystarcza tylko na papierze. Gdy pojawia się ciąża, ochrona przedemerytalna, aktywność związkowa albo spór o mobbing, zwykły wzór pisma przestaje być bezpiecznym rozwiązaniem. W takich sprawach liczy się nie tylko treść dokumentu, ale też moment jego wręczenia i to, co dzieje się wokół niego w aktach osobowych oraz korespondencji wewnętrznej.

Szczególnej ostrożności wymaga tryb bez wypowiedzenia oraz sytuacja, w której pracownik liczy na odszkodowanie. Trzeba wtedy zebrać dowody jeszcze przed wręczeniem pisma albo zaraz po nim. Istotne są daty maili, potwierdzenia przelewów wynagrodzenia, notatki ze spotkań i treść orzeczeń lekarskich. Bez tego nawet słuszna decyzja może być trudna do obrony przed sądem pracy.

Konsultacja z kadrami lub prawnikiem pomaga też wtedy, gdy umowa zawiera nietypowe postanowienia dotyczące odpowiedzialności materialnej, zakazu konkurencji czy dodatkowych zasad rozliczeń po odejściu z firmy. Takie zapisy potrafią wpływać na końcowe pieniądze bardziej niż sam okres wypowiedzenia. Czasem wystarczy jedna pomyłka przy dacie doręczenia albo źle nazwany tryb rozwiązania umowy i cały spór zaczyna się od podstawowego błędu formalnego.

  • Ciąża lub ochrona przedemerytalna wymagają sprawdzenia ograniczeń dotyczących rozwiązania umowy.
  • Mobbing lub szykany trzeba poprzeć dowodami zapisanymi na bieżąco.
  • Tryb natychmiastowy wymaga precyzyjnego opisu przyczyny i zachowania miesięcznego terminu.
  • Nietypowe zapisy umowy mogą zmienić sposób rozliczeń po odejściu z firmy.

Przy konflikcie lepiej nie opierać decyzji wyłącznie na emocjach ani ustnych zapewnieniach drugiej strony. Jedno dobrze przygotowane pismo i komplet dokumentów dają większą ochronę niż szybki ruch bez zabezpieczenia dowodów.

Często zadawane pytania

Czy pracownik może złożyć wypowiedzenie w trakcie urlopu albo zwolnienia lekarskiego?

Tak, liczy się skuteczne doręczenie oświadczenia, a nie obecność w pracy. Najbezpieczniej przekazać dokument osobiście z potwierdzeniem odbioru albo wysłać go listem poleconym na adres siedziby firmy.

Jakie dane pracodawcy i pracownika lepiej wpisać, gdy firma ma kilka oddziałów?

W piśmie wpisuje się dane strony, która ma otrzymać oświadczenie, czyli pełną nazwę i adres siedziby pracodawcy, a przy pracowniku imię, nazwisko i dane pozwalające go jednoznacznie zidentyfikować. Jeśli dokument trafia do oddziału, adres nadal powinien prowadzić do miejsca, gdzie odbierana jest korespondencja firmy.

Czy staż do okresu wypowiedzenia liczy się tylko z ostatniej umowy?

Nie, bierze się pod uwagę wszystkie wcześniejsze umowy o pracę z tym samym pracodawcą, bez względu na liczbę umów i przerwy między nimi. Do stażu wlicza się też okres zatrudnienia po przejściu zakładu pracy na innego pracodawcę.

Kiedy przy trybie natychmiastowym pracownik ma miesiąc na złożenie pisma?

Miesiąc liczy się od dnia, w którym pracownik dowiedział się o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia. W tym przypadku dotyczy to dwóch sytuacji, czyli orzeczenia lekarskiego o szkodliwości pracy dla zdrowia albo ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków przez pracodawcę.

Co dzieje się z urlopem i wynagrodzeniem po złożeniu wypowiedzenia?

Przy rozwiązaniu umowy pracodawca rozlicza wynagrodzenie, ekwiwalent za niewykorzystany urlop i inne należności. W okresie wypowiedzenia może też zwolnić pracownika z obowiązku świadczenia pracy, ale wynagrodzenie za ten czas nadal przysługuje.

Jakie są najczęstsze błędy w wypowiedzeniu, które psują termin zakończenia pracy?

Najczęściej brakuje daty, jednoznacznego wskazania trybu albo podpisu. Błędem jest też mylenie wypowiedzenia z porozumieniem stron, bo wtedy druga strona musi wyrazić zgodę, a przy zwykłym wypowiedzeniu taka zgoda nie jest potrzebna.

Źródła

  • https://www.pip.gov.pl/dla-pracodawcow/porady-prawne/stosunek-pracy
  • https://www.biznes.gov.pl/pl/portal/00203

Czy ten artykuł był przydatny?

Średnia ocena: 0 / 5. Liczba głosów 0

Grzesiek
Grzegorz Stępień

Przedsiębiorca od prawie 20 lat. Związany m.in. z branżą inkubatorów przedsiębiorczości. Od ponad ośmiu zarządza Fundacją Firma Dla Każdego, która prowadzi jeden z największych inkubatorów w Polsce. Specjalizuje się w zagadnieniach prowadzenia i rozwoju biznesu, legalizacji pobytu i pracy, a także aspektami podatkowymi prowadzenia firmy.